CZARNOLUDKI

czyli, co słonko widziało

O "naczyniu nieczystym"


Smerda Jajeczny 18.03.2007 :: 13:57 Komentuj (3)
Jedyną kobietą jaką czarnolud się zachwyca, jest stwór nierealny – matka i jednocześnie dziewica. A ta zwykła, która jest z krwi i kości nie posiada dla nich zbyt wielkiej wartości. I najbardziej zbliżona jest do ideału według czarnoludkowej woli, ta która chroni swe dziewictwo lub pozwala się ograniczyć do inkubatora roli. A ta, której niewygodnie w ideału jednym i lub drugim wzorze, rychło siedliskiem sił nieczystych okazać się może. I niech w poczuciu winy strażnikom moralności bije pokłony, kaja się, nie żałuje „na tacę” a kto wie, może grzech że jest kobietą zostanie jej miłosiernie odpuszczony.

O owocach


Smerda Jajeczny 11.03.2007 :: 21:39 Komentuj (1)
Już kilkanaście wieków z pomocą boską , wykazują się czarnoludki swoją o świat i ludzi troską. A że, najlepiej na wszystkim się znają, bardzo dzięki temu raj na ziemi i ten w niebiosach nam przybliżają. Wystarczy spojrzeć na chlubną historię ich panowania , by dojrzeć zbawienne skutki tej działalności i nabrać do niej pełnego przekonania. I nie ma chyba w tym nic dziwnego, że im to tak pięknie wychodzi bo przecież ich mądrość od Boga co jest Miłością pochodzi. Wszak dzięki bliskiej z tym Bogiem znajomości, potrafią skutecznie nauczyć oporny materiał zasad tej miłości. I nawet dzisiaj bardzo dobrze widać po sympatykach tego nauczania, jak smaczne są owoce, czarnoludkowego wychowania.. Więc by było jeszcze lepiej koleżanko, kolego – Bierzcie i jedzcie ich jak najwięcej, życzę smacznego ….

Sex, sex sex - number of the Beast


Smerda Jajeczny 05.03.2007 :: 21:04 Komentuj (4)
Rzecz to znana, że czarnoludki seksem się brzydzą. Sprawa ma się inaczej gdy postronni „nie widzą”. Dobrym narzędziem jest ludzką naturę wykorzystywać, by przez nią strach przed grzechem u maluczkich wywoływać. A poczuciem winy tak można sterować, by przestraszonych po swojemu dało się wychować. Niestety okazuje się czasem, że sam czarnoludek ma problem z panowaniem nad własnym kutasem . A wtedy rychło się okazuje, że delikwent taki nagle "też człowiek" i o wyrozumiałości rozważania się snuje. I gdy jeden z drugim zasad, które sam narzuca dochować nie potrafi, by sprawę zatuszować przenosi się go do innej parafii. Bo przecież jakby to wyglądało , że wzór moralności też posiada grzeszne ciało …

And now for something completely different....


Smerda Jajeczny 02.03.2007 :: 13:15 Komentuj (1)
- Jestem fajny, rzuć na tacę
- To jakaś zorganizowana akcja ?
- To taka akcja, żebyś rzucił na tacę

(na motywach filmu „Chłopaki nie płaczą”
reż. O.Lubaszenko)


O prawdzie


Smerda Jajeczny 01.03.2007 :: 16:49 Komentuj (1)
Kiedyś pewien czarnoludek , mówiąc takie słowa - święta prawda, tysz prawda i gówno prawda - najtrafniej określił czym w istocie jest prawda czarnoludkowa. Gdy się dobrze zmiesza te trzy rodzaje , jedyna „słuszna i niepodważalna” powstaje. Natomiast gdy się zdarza, że ktoś ją zwykłą prawdą podważa i gdy na racjach mu nie zbywa, wtedy heretykiem się takiego nazywa. Bywało, że taki wszetecznik własnym zdaniem niedługo się cieszył, ponieważ przeciw jedynej słusznej prawdzie zgrzeszył . A gdy to wydało się, przed wiekuistym potępieniem miłosiernie był ratowany na stosie. Ale to dawne dzieje i historia zamknięta, któż by dzisiaj o tamtej „cywilizacji miłości” pamiętał ? Dziś gdy herezji nie da się wrzucić do pieca, czarnolukowo tolerancyjnie alternatywną edukację w szkołach poleca. By przy pełnym poparciu rządu i narodu, właściwą prawdą nasiąkała skorupka za młodu.

O uczuciach


Smerda Jajeczny 27.02.2007 :: 10:27 Komentuj (4)
Czarnoludki swoim programem nauczania ( od przedszkola do czarnoludkola ) by uczucia miał każdy polak, czynią wielkie starania. Uczucia te bardzo poważnie traktować trzeba, pielęgnować i bronić bo to jeden z ważniejszych stopni w schodach do nieba. Miłość jako taka wprawdzie nie tylko do nich należy, jednak wyłącznie jej odmiana czarnoludkowa się liczy dla tego kto im szczerze wierzy. A najważniejszym punktem tej odmiany, jest zasada byś właśnie w czarnoludkach był najmocniej zakochany. Efektem tego jest rzecz już nie nowa, znana i praktycznie sprawdzona - „tolerancja półprzewodnikowa”. I niech drży ze strachu każdy kto w swej „ignorancji”, dopuszcza możliwość istnienia innej tolerancji. Dlatego gdy ci się zamarzy wolność słowa, pamiętaj że w Polsce możliwa jest tylko „wolność” czarnoludkowa.

Za górami, za lasami....


Smerda Jajeczny 25.02.2007 :: 20:58 Komentuj (2)
Za górami, za lasami było sobie królestwo, w którym nigdy nie brakowało kiełbasy i wódki. Żyło się wesoło, opatrzność nad ludem czuwała a nad nią czuwały czarnoludki. Skąd się wzięły (choć to rzecz święta) dziś już nikt wiedzieć nie chce, dziś już nikt nie pamięta. Tyle tylko jest wiadomo, że w czasach gdy człowiek był nieszczęśliwy i słaby, chciał przyjść mu z pomocą ktoś mądry i prawy. Płynie od wieków smutku rzeka a czarnoludki za niego martwią się o słabego człowieka. I dla wszystkich jest jasne jak słoneczko na niebie, że czarnoludki nawet od tego kogoś lepiej martwią się o ciebie. Ciężko pracują, wyrzekając się bogactw , wygody i żony byś był spokojny, syty i zadowolony . I żebyś kiedyś miejscem się cieszył, w krainie do której im samym się wcale nie spieszy. Więc nie bądż niewdzięcznikiem i nie zastanawiaj się co, gdzie, jak, po co i dlaczego?. Resztę dopowiem słowami śpiewanymi kiedyś przez Markowskiego:

Śmiertelny mur, skutecznie dzieli nas
Ja mam swój mózg, ty też swój rozum masz
Nie pytaj mnie, wiem tyle co i ty
Poganiam dzień i nie śni mi się nic
(fragment tekstu autorstwa B.Olewicza)




Piosenka Tygodnia w Radio Marysia

Archiwum

2011
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2010
2009
2008
2007

Linki

~dance monkeys dance!
~bądż dobrłyyy
~czarnoludki nie gęsi...
~spotkaj się z Jezusem
~pomóż

powered by Ownlog.com & Fotolog.pl